MOCOWANIE SILNIKA DO PONTONU

Kto tam jest w środku?

Temat: usilnikowienie kajaka
Witam.
Skorzystam z założonego tematu by ich nie mnożyć. Zamierzam usilnikowić składaka tajmień (5,7x0,9; 400kg). Przewiduje zamocowanie silnika w miejsce steru (po wzmocnieniu mocowania oczywiście). Chce zastosować silnik o uciągu około 40Lbs. Intresuje mnie jak "mocne" powinno być mocowanie by przy zakręcaniu silnik go nie urwał (siły działające poprzecznie - momęt skręcający)? Jak zachowują się pontony w takich sytuacjach?
Źródło: forum.haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=6271



Temat: Pontony

Ja się zastanawiam nad tym
http://www.pontony.net.pl/fiord.html

Witam wszystkich.
Od ubiegłego roku użytkuję ponton BUSCH Kajman 285R z silnikiem Endura 36 oraz akumulatorem ZAP Marine 100AH. Ponton ten uważam za b.dobry wybór. Solidnie wykonany z odpornych na uszkodzenia materiałów, po złożeniu mieści się w dwóch torbach. Sztywna podłoga, mocowanie silnika, dwie ławeczki.
Co do rejestracji : kosztuje to 17 złotych, należy sporządzić podanie do Wydziału Rolnictwa,Leśnictwa i Ochrony środowiska w Starostwie. Numery należy trwale nanieść na burty pontonu- ja wykonałem to markerem wodoodpornym.
Pozdrawiam serdecznie.
Źródło: forum.haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=235


Temat: Pontony
Witam wszystkich na forum mam pytanie co do pontonu firmy TOKAREX Kolibri - K 280T czy ktos uzytkowal ten ponton konkretnie mi chodzi o mocowanie na silnik czy jest w miare wytrzymale ?? i czy zaraz nie zerwie sie ten pasek ktory trzyma na dole ta pionowa pawez ?? z gory dziekuje za odpowiedz pozdrawiam...

http://www.allegro.pl/ite...x_promocja.html
Źródło: forum.haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=235


Temat: Pontony
to teraz juz cos wiem nie bede cie pytal od wytrzymalosc calego pontonu bo kolezka ma tylko tego km-260 i jest zadowolony zreszta poplywalem z nim troche i wiem ze nie jest zle moze jeszcze jedno pytanie a co sadzisz o tym pontonie ?? ma ktos moze z twoich znajomych?? Tu jest fajne te mocowanie na silnik reszta tez nie wyglada najgorzej hmm..
Pozdrawiam....


PROFESJONAL PONTON PRO MARINE 290 NAVIGATOR GWAR5L:
http://www.allegro.pl/ite...tor_gwar5l.html
Źródło: forum.haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=235


Temat: Naprawa pontonu
Witam
Miałem ten sam problem z tym że ja potrzebowałem dokleić mocowanie pod silnik do pontonu PASAT-4k Sprawdzałem kilkanaście rodzai klei butanoprenowopodobnych i żaden nie trzymał jak nalezy , odchodził po czasie jak skóra z ciała. Przeszukałem Internet , dzwoniłem do STOMILU i nikt nie umiał mi pomóc. Nawet kropelka i inne kupowane na jarmarkach kleje cyjanopanowe nie trzymaly za dobrze dopiero LOCTITE 406 wiąże tak tą gumę ze się rozedze a nie odklei.(przed uzyciem odtłuscić powierzchnię i lekko przetrzeć papierkiem np.800).(zresztą to nie jest guma tylko jakiś materiał pokryty kosmicznym tworzywem które po 25 latach wyglada jak nowe, zwykła guma by sparciała!!! jak moje woodery których miałem juz 3 pary)) Myślę ze do sklejenia podłogi może się nadać , na części dmuchane nie wiem gdyż klej ten jest klejem twardym po wyschnięciu i może pękac mikroskopijnie na zgięciach i przy rozszezaniu się w skutek pompowania , ale spróbować mozna. Mocowanie mojego silnika trzyma dobrze już 2 rok i nic się nie dzieje.
Myślałem jeszcze spróbować kleju do naprawy opon bezdętkowych ale tego nie sprawdzałem.
Pozdrawiam
Źródło: forum.haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=2997


Temat: PONTON
Hej Obecnie posiadam ponton typowo wędkarski.Zrobiony w rosji z bardzo wytrzymałego nie rozciągająceg materiału.Ma 2 ławki,mocowanie na silnik i rozkładaną drewnianą podłogę.Ma dużo zalet,ale ma jedną podstawową wadę jak wszystkie pontony NIE można łowić na stojąco.Dlatego na jedno jezioro na które często jeżdże wstawiam sobie łódkę.A ponton na inne akweny.Ponton można łatwo transportować POZDRO
Źródło: wedkowanie.net/viewtopic.php?t=2148


Temat: Pontony
oohhh, mysle ze nie powinno byc problemu, jak by co to na allegro mozna zamowic takie ustrojstwo do mocowania silnikow przy pontonie, koszt to okolo 80zl. a z tego co wiem na aku. sa specjalne torby.
Źródło: forum.haczyk.pl/forum/viewtopic.php?t=235


Temat: Evinrude ETEC75 - problem z podnoszeniem
czy moze mi ktos pomoc mam do wymiany mocowanie silnika zaburtowego przy pontonie iniewiem jak go podniesc jest to ETEC75 prosz o pomoc

Komentarz administratora: poprawiłem temat i skasowałem post zdublowany
Źródło: forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=1578


Temat: Parkowanie jachtu z dzieckiem na pokładzie [film]


W jakim wieku dzieciak? Jak przypinacie fotelik do jachtu?
Napiszcie czy miewaliscie jakies powazniejsze problemy w zwiazku z tak malym dzieckiem na pokladzie?
Jakies patenty ulatwiajace zycie z niemowlakiem na jachcie? Jakies rady?


Witaj.
Adaś ma w tej chwili 20 miesięcy, pierwszy raz popłynął na morze jak miał rok, w maju b.r. Adaś jest wiotki, tzn, dopiero teraz zaczyna trzymać główkę, nie siedzi jeszcze bez podparcia, więc zabieranie go na jacht wiązało sie z naszej strony z koniecznością stworzenia mu warunków w których mógłby się cieszyć z nowych doznań w bezpiecznych i komfortowych dla niego warunkach. mój pomysl polegał na zainstalowaniu w kokpicie fotelika samochodowego, przez co Adaś może podróżowac w "admiralskich" warunkach, nie będąc jednocześnie narażonym ani na podmuchy wiatru (siedzi dość głęboko w kokpicie), ani na bryzgi (szprycbuda), ani na slońce (tutaj swietnie sprawdza się bimini, niestety rzadko dostepne na Bałtyku). Taki patent na wozenie dziecka, wymaga, aby łódka miała koło sterowe (do czegoś trzeba przymocować fotelik) i aby przed kolumną nie było stałego stolika, a jedynie ewentualnie składany (jak na starszych Bavariach). Dodatkowo, w kokpicie raczej nie powinno być szyny wózka, najlepiej żeby byla ona nad zejściówką, nie jest to najlepsze z punktu widzenia żeglugi (szczególnie regatowej :)), ale rewelacyjnie sprawdza sie z dzieckiem, pozostawiając duży, wolny kokpit. Aktualnie przez ten pryzmat oceniam każdy jacht turystyczny :) Odpowiadając na Twoje pytanie, fotelik jest mocowany długimi krawatami i wystarcza to znakomicie, sprawdziło się w Grecji przy wietrze 38 knotów i 4-5-cio metrowej fali. Do tej pory z Adasiem odbylismy dwa rejsy, tygodniowy wypad na Rugię na 8,5 m Scorpiusie i dwutygodniową włóczęgę po Cykladach na Bavarii 38. Za kazdym razem bylismy tylko we trójkę i dawaliśmy radę. W załączeniu przesyłam zdjęcia łódek. Grecja miala miejsce na przełomie września i października, Adaś miał 16 miesięcy. Jest to najlepszy okres dla żeglugi z dzieckiem w tamtych rejonach, ponieważ jest ciepło, ale nie ma upałów, męczących dla dziecka, meltemi też jest rzadsze, chociaż nam dal nieźle w kość zwykły północny wiatr o sile 7 - 8, który wiał przez tydzień.
Mając małe dziecko na łódce żegluje się inaczej. Strategiczny staje się prąd (robienie jedzenia dla malucha) i ciepła woda (kapiele), dlatego też przewagę mają łódki ze stacjonarnym dieslem grzejącym wodę, wyposażone w przetwornicę pozwalajacą podłączyć np mikser na włączonym silniku (na jachtach czarterowych przetwornica jest rzadko na wyposazeniu). Na Bałtyku, gdzie jest cywilizacja i mariny, ślęczysz nad mapą i wszelkiego typu przewodnikami, planując przeloty od jednego gniazdka 230 V do drugiego, co stanowi swego rodzaju wyzwanie, ale jest mozliwe. Gorzej jest na Cykladach, gdzie marin nie ma, sa porty miejskie albo kotwicowiska i prąd czasami jest, a zdecydowanie częściej go nie ma. Wtedy przydaje się przetwornica, jak już wspomniałem niezmiernie rzadka na łódkach czarterowych. Ja miałem swoją, wzieta z Polski, którą mi niestety w samolocie uszkodzili, o czym boleśnie przekonałem się na pierwszym kotwicowisku (mea culpa - wszystko nalezy wczesiej sprawdzać), Na szczęscie była dobrze działająca lodówka (kolejna wskazana rzecz szczególnie w ciepłym klimacie) i dało się ograniczyć podłaczenia do prądu do jednego na dwa, trzy dni, ale i tak stanowiło to dużą niedogodność (na przyszłość wezme dwie przetwornice :)).
Drugą kwestią, jak plywasz z dzieckiem jest fakt, że pływasz zdecydowanie mniej, uważnie czytasz prognozy pogody, planujesz przeloty i wogóle stajesz się bardzo odpowiedzialny :) To niekoniecznie odpowiada ludziom, ktorzy nie mają dzieci. Dodatkowo, małe dziecko powoduje, że organizacja życia na łódce jest podporządkowana jego potrzebom (kapiele, sniadanka itp), co również jest uciązliwe dla ludzi, którzy przyjechali spędzić urlop na jachcie, a nie w złobku. Mając to wszystko na uwadze, zdecydowalismy z zoną, że będziemy żeglować sami z Adasiem. Zasadniczo, jezeli ma sie trochę doswiadczenia i umiejetnosci nie jest to specjalny problem, ale niesie za soba pewne konsekwencje, o których należy pamiętać. Po pierwsze, w Grecji, stojąc na kotwicy w urokliwej zatoczce, przy równie urokliwej wyspie, mozesz zwodowac ponton i zabtrać rodzinę na brzeg, ale jedynie wtedy, kiedy słabo wieje i kotwica trzyma, co jest dość problematyczne. Po prostu nie masz kogo zostawić na wachcie kotwicznej, pardon... jak kotwica nie trzyma to Ty jesteś całą noc na wachcie kotwicznej, mając ustawione alarmy na wszystkich GPS-ach i budząc sie co trzy minuty :). Po drugie, jesteście we dwoje z dzieckiem, co znaczy że wiekszość obowiązków związanych żeglowaniem spada na Ciebie, a po nocnym przelocie, kiedy całą noc stałeś za sterem, trzeba przecież, po zacumowaniu w marinie, zabrać rodzinę na wycieczkę (ja na Rugii zaczynałem mieć halucynacje :))
Na zakończenie, być może największe wyzwanie, jakim jest spakowanie wszystkich tych gratów do samolotu, mieszcząc sie w limicie wagowym: fotelik, wózek, kamizelki (wasze i dziecka), podgrzewacze, mikser, mleko dla małego (na wyspach zapomnij), jedzenie (jw) w wypadku Adasia osobna torba z podręczną apteką i inhalatorem, itp... (nie licząc standardowych gratów).
Podsumowaując, uważam że pływanie rodzinne, z małym dzieckiem jest naprawdę super i bedziemy je powtarzać (w drodze jest drugie dziecko - to dopiero bedzie WYZWANIE). Wszędzie gdzie bylismy w takim składzie załogi, spotykalismy się z wyrazami sympatii i pomocą (dotyczy to szczególnie żeglarzy w Grecji). Dodatkowo, jak powtarzają wszyscy znajomi, jestem szćzęsciarzem bo moja żona lubi żeglować :))
Źródło: forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=1239